
„Słowa takie jak „tango salón”, „milonguero” i „nuevo” straciły już swoje dawne znaczenie.” To, czego uczymy, to autorska metoda wypracowana przez Tymoteusza Leya i Agnieszkę Stach, jako wynik doświadczeń pracy z ciałem, m.in. treningów sztuk walki.
„Chcemy, żeby nasi uczniowie nie tylko potrafili się swobodnie poruszać, ale żeby również świadomie interpretowali muzykę” Pracujemy równolegle nad techniką, poszerzaniem słyszenia muzycznego i aktorskim warsztatem — bo tango to nie tylko ruch, ale rozmowa ciał prowadzona przez muzykę.
„Na sprawność tancerza składa się zarówno praca jego mięśni, jak i elastyczność ciała” Zaczynamy od technik, które są mniej intuicyjne — rozwijamy świadomość własnego ciała oraz poczucie środka ciężkości. Ruch dynamizujemy w dużej mierze przez bezwładność ciała. Priorytetem w naszej technice jest oparcie pracy stóp, kolan, miednicy czy obręczy barkowej na mechanice bezpiecznej dla zdrowia.
Koncepcja prowadzenia-podążania jako projekcji każdego ruchu czerpie z pracy, którą w latach 80. rozwinęli Fabián Salas, Gustavo Naveira i Chicho Frumboli: „partner sygnalizuje projekcję każdego kroku lub obrotu i może mieć kontrolę nad każdym momentem ruchu partnerki” W pedagogice sięgamy też do teorii inteligencji wielorakich, rozpoznającej różne style percepcji i nauki.
Chcesz to poczuć? Pierwsze zajęcia — bezpłatnie.
Umów się